Odchudzanie a efekt jojo

Zmora odchudzających się to obawa przed nadmiernym powrotem zbędnych kilogramów. Tkanka tłuszczowa raz zrzucona nie przesądza o atrakcyjności naszej sylwetki na trwałe. Bardzo często bolączką jest powracająca ze zdwojoną siłą oponka na brzuchu, wystające boczki oraz bardziej nabite pośladki i uda. Co jest tego wynikiem? Powodów może być kilka i więcej o nich w poniższych fragmentach. Sprawdź, czego się wystrzegać, by utrzymać swój sukces na dłuższy czas aniżeli kilka tygodni.

Najświeższe badania naukowe wykazują, że efekt jojo pojawia się wśród zdecydowanej większości osób odchudzających się, którym stosunkowo szybko udało się pozbyć kilkunastu kilogramów. Nienaganną figurę utrzymuje zaledwie 20 procent ankietowanych, którzy przeszli intensywny trening fizyczny oraz kurację odchudzającą. Szczególnie ciężko uniknąć ponownego przytycia osobom, które przed przejściem na dietę i zmianę swych dotychczasowych nawyków żywieniowych były bardzo otyłe. Nawet zdeterminowani i osiągający spodziewane rezultaty w postaci smukłej postury i lepszej kondycji zdrowotnej, mają wiele problemów z tym, aby cieszyć się swymi osiągnięciami dłużej niż dwa lata. Zgubione kilogramy nierzadko powracają z nawiązką nie tylko przez problemy zdrowotne czy wiek, ale wielokrotnie z naszej winy.

Zjawisko jojo jest powszechne u osób, które bardzo chciały skutecznie schudnąć. Kiedy wreszcie marzenie o zgrabnym wyglądzie udało się spełnić, „zachłyśnięcie” odniesionym sukcesem spowodowało, że odchudzający się bardzo często zaczynali sobie szybko folgować, ponownie wracając do złych nawyków żywieniowych. Powrót do rutyny i przyzwyczajeń sprzed diety, sprawiał często, że stan bezpośrednio kilka tygodni po kuracji był gorszy aniżeli przed podjęciem walki z nadwagą. Pamiętać należy więc, że aby nie nabawić się prawdziwego koszmaru z zalegającą tkanką tłuszczową, konieczne okazuje się wpojenie sobie zdrowych zachowań na stałe, a nie jedynie chwilowo na czas odchudzania. Basen, fitness, bieganie, aerobik i racjonalne odżywianie się są niezbędne do prawidłowego utrzymywania wagi. Nie każdy ma jednak niestety tak silną wolę, aby oglądając się w lustrze, jako zupełnie inną osobę, nie pokusić się na drobną przekąskę z działu tych „zakazanych”. Od batona do batona i efekt jojo gwarantowany. Niektórzy oszukują samych siebie, wpajając sobie, że w zamian za wytrwałość i ewidentny sukces dostrzegany nie tylko przez nas, ale również i najbliższe otoczenie, należy nam się jakaś rekompensata. Nagradzanie się jedzeniem to najgorsze, co może być. Do skutecznego odchudzania i pozostawiania jego owoców na stałe liczy się nie tylko sama determinacja do ćwiczeń i wyrzeczeń, lecz zupełne przeobrażenie w myśleniu. Warto raz na zawsze wyrzucić ze swego codziennego jadłospisu żywieniowego między innymi słodycze czy fast foody, które stanowią źródła pustych kalorii.

Zazwyczaj wydaje nam się, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni” i bez obaw możemy przyzwolić sobie na chwilę zapomnienia i przyjemności w postaci porcji śmieciowego jedzenia czy słodkiego przysmaku. Niestety jednak u osoby po odbytej terapii odchudzającej, szkodliwość zaledwie pojedynczego wyskoku tego typu może wiązać się z przyrostem masy ciała. Kontrolujmy się więc non stop, aby równie szybko jak schudliśmy, nie przytyć. Oczywiście nie znaczy to, że mamy się ciągle katować ubogimi w ilość i jakość posiłkami. Możemy jeść wszystko, na co mamy ochotę, ale rozsądnie, wzbogacając swe menu powoli. Miejmy świadomość, że przyzwyczajony do głodzenia i mniejszych porcji organizm, będzie magazynował każda jedną, dodatkową ilość pokarmu w postaci nadmiernie tworzącej się tkanki tłuszczowej. Zanim się obejrzymy, wrócimy do punktu wyjścia. Motywacja i determinacja powinna nam zatem towarzyszyć nie tyle w trakcie zrzucania kilogramów, ale przede wszystkim po uzyskaniu wymarzonych rezultatów.

Naukowcy są zgodni co do tego, że osoby z dużą nadwagą, podejmujące terapię odchudzającą z prawdziwego zdarzenia, muszą przejść na samym początku swego rodzaju „pranie mózgu”, które ma im uświadomić, jak ważne jest trzymanie swego apetytu w ryzach nie tylko w trakcie odchudzania, ale zwłaszcza po zakończeniu kuracji. W profesjonalnych klinikach, które specjalizują się w leczeniu pacjentów walczących z otyłością organizowane są nawet specjalne zajęcia poświęcone efektowi jojo. Pamiętajmy, że poza samymi względami estetycznymi, powracające w ekspresowym tempie kilogramy to także przekleństwo dla naszej kondycji zdrowotnej. Ponadto pomyślmy również o huśtawce, jaką zafundujemy naszej skórze. Obwisłe fałdy, skórka pomarańczowa, czyli popularny cellulit, rozstępy i wiele innych skutków ubocznych, za które odpowiedzialne jest „jojo” przyczynia się do zaburzenia poczucia własnej wartości i powstawania kompleksów.

Wyjście z diety powinno zajmować kilka miesięcy. Kiedy w trakcie odchudzania obowiązywał nas limit 1500 kalorii, przez dwa miesiące później nasze menu powinno opierać się wyłącznie na 1600 kaloriach, następnie 1800, a w końcu 2000 i tak, w zależności od indywidualnego przypadku, aż do całkowitego ustabilizowania się naszej wagi. Granice dzienne wyznaczane są oczywiście przez dietetyków, którzy prowadzili cały nasz proces odchudzania. Gdy zbyt szybko zdecydujemy się na „rozpustę” żywieniową, wówczas mało możliwe, że uda nam się utrzymać wypracowaną kondycję na dłużej. Dlatego też, wielu odchudzających się z doświadczenia wie, że najgorzej jest podjąć się bardzo rygorystycznych diet, które po zakończeniu dają rewelacyjne wyniki, ale etap stabilizacji jest o wiele trudniejszy w ich przypadku niż samo zrzucanie kilogramów. Restrykcyjność wymagana także po zakończeniu kuracji prowadzi często do załamań, które wywołują efekt jojo. Każdy powinien wiedzieć, że pozbywanie się tkanki tłuszczowej musi być przeprowadzane w tempie zróżnicowanym. W przeciwnym razie jest niebezpieczne dla zdrowia, zwłaszcza wpływa źle na serce oraz układ krążenia. Do wymarzonej sylwetki doprowadzimy się więc, zachowując spokój oraz kierując się racjonalnością żywienia nie tylko w trakcie odchudzania, ale i bezpośrednio po jego zakończeniu.

Zdjęcia

Załączniki

dobrafigura.com.pl © 2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.