Jak się zmotywować do odchudzania?

Od jutra, od poniedziałku, od początku miesiąca, od nowego roku...Czy te wymówki nie brzmią znajomo? Masz słomiany zapał i wszystko, za co się weźmiesz, urywasz w połowie? Szczególnie często dylematy tego rodzaju towarzyszą nam przy odchudzaniu się. Poniżej zaprezentujemy jednak kilka cennych wskazówek, które pozwolą spiąć się i wziąć do kupy, aby w końcu dostrzec efekty swojej pracy i rezultaty determinacji, jaką się wykazaliśmy.

  1. Chwal się ile wlezie

Ambitnemu człowiekowi, który pochwali się za wczas, że coś robi albo, że dąży do danego celu będzie zwyczajnie głupio, kiedy na zwykłym, pustym gadaniu się skończy. By zmusić się do odchudzania, warto zacząć więc od „nagadania się” do koleżanek o tym, co planujemy zrobić. Stwierdzenie „biorę się za siebie” zobowiązuje, jeżeli nie chcemy być wytykane palcami, że my to te, które więcej mówią niż robią. Jeśli mamy zbyt słabą wolę, aby udowodnić sobie, że stać nas na systematykę ćwiczeń i wytrwałość w diecie, dołóżmy wszelkich starań, co do tego, aby udowodnić innym, że potrafimy zrealizować swój plan od początku do końca. Pomocne będzie kontrolowanie wagi na bieżąco. W związku z tym, można chociażby pstrykać zdjęcia sylwetki – przed rozpoczęciem odchudzania oraz w trakcie – z tygodnia na tydzień, aby obserwować obiektywnie, jakie postępy czynimy. Jeżeli wstydzimy się, aby pokazywać zdjęcia komukolwiek, możemy stworzyć osobistego fotobloga, do którego będziemy mieć dostęp tylko my sami, a nie nasi znajomi.

  1. Gotowe dania dla pewności

Rozwiązaniem będą niewątpliwie dania gotowe, lecz nie te zamawiane przykładowo z pierwszego lepszego baru czy restauracji, ale zwłaszcza z lokali specjalizujących się w cateringu. Możemy powiedzieć, jakie mamy wymagania, co do kaloryczności potraw i tym samym nie będzie kłopotu z przygotowaniem przez kucharzy dań, jakie rzeczywiście będą składem odpowiadały naszym preferencjom i zapotrzebowaniu dietetycznemu. Jest to bardzo wygodne, bo nie musimy wówczas angażować się w cokolwiek. Wszystkim zajmują się za nas doświadczeni kucharze, którzy wiedzą, jak przyrządzić potrawy smacznie, zdrowo i niskotłuszczowo. Minusem tego jest jednak mimo wszystko cena. Koszty systematycznego fundowania cateringu są z reguły o wiele wyższe niż robienie zakupów samodzielnie i przygotowywanie obiadów indywidualnie. Na czas diety, ludzie zapracowani i zabiegani, którzy i tak zazwyczaj żywią się na mieście, mogą jednak na tego rodzaju eksperyment żywieniowy się skusić.

  1. Nie folguj sobie

Najgorsze jest to, kiedy osoba, która kompletnie nie ma pojęcia jak się zabrać za odchudzanie, rozpoczyna od wyczerpującego treningu. Wtedy efekty przez moment są znakomite, bo przez wiele lat niećwiczenia i leżenia biernie na kanapie bez wątpienia nasz organizm poczuje różnicę. Często jednak zachwycające rezultaty występują tylko na początku drogi. Organizm traci wodę, a co za tym idzie chudniemy. Nie ma więc co się ekscytować i sobie odpuszczać. Wiele osób nagradza się za każdy najdrobniejszy sukces, wierząc, że skoro odchudzanie działa, to jedna przekąska w tą czy w tamtą nie zaszkodzi. Takie folgowanie sobie wywołuje tylko burzę w żołądku i rozstrojenie organizmu. Nie ma zatem sensu decydować się na jedną chwilę słabości.

Zdjęcia

Załączniki

dobrafigura.com.pl © 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.